O autorce książki

Ewa Liwczynski

Jestem kobietą, córką kochanych rodziców, kochającą matką, żoną wspierającą męża, obywatelką Polski i Australii, osobą szanującą prawo i moralność. Lubię i respektuję ludzi, którzy są tego warci, kocham naszą Ziemię. Postępuję tak, jak wychowali mnie moi rodzice, zgodnie z ich zasadami: „Żyj tak, abyś mogła swój życiorys pokazać nawet największemu wrogowi”; „Czyjegoś nie ruszaj, swojego pilnuj”. Nikomu nie wchodzę w drogę, ale również nie pozwalam, aby ktoś z brudnymi buciorami wszedł na moje ścieżki życia. Do nikogo nie pałam gniewem, z natury jestem opanowana. Moja ulubiona piosenka to: People Help the People w wykonaniu Birdy.

Obecnie moja świadomość prawa i sprawiedliwości została wystawiona na próbę. Uważam, że nie można traktować człowieka w przedmiotowy sposób, przez niepoprawną interpretację niezależności pozbawić społeczeństwo wiary w sprawiedliwość, prawo i porządek tego świata. Nie przejdę obojętnie, widząc jak Temidę – postać odzwierciedlającą nieocenione wartości ponadczasowe – odkłada się do lamusa. Wierzę, że moja historia, pomimo ogarniającego nas chaosu, pozwoli ludziom zaufania publicznego dostrzec fundamentalną zasadę demokratycznego państwa, która gwarantuje jednostce prawo do sprawiedliwego i rzetelnego procesu sądowego.

Zgodnie z rzymską sentencją salus populi suprema lex (esto) – dobro ludu powinno być najwyższym prawem.